Kartoteka w większości systemów kończy się na granicy placówki. Z punktu widzenia programu to naturalne — z punktu widzenia pacjenta absurdalne, bo zwierzę przeprowadza się, jeździ na wakacje, trafia na dyżur nocny i bywa kierowane do specjalisty.
Ile kosztuje historia, której nie ma
- Powtórzone badania — bo taniej i szybciej powtórzyć niż ustalać, co i kiedy było robione.
- Wywiad z pamięci — „biała tabletka na serce" to nie jest nazwa leku, a przy pacjencie kardiologicznym różnica bywa istotna.
- Ryzyko interakcji i uczuleń — informacja o reakcji na lek sprzed dwóch lat zostaje w karcie, do której nikt nie zajrzy.
- Stracony czas przy przekazaniu — telefon do poprzedniej lecznicy, skan, mail, oczekiwanie. W nocy nie ma do kogo dzwonić.
Zgoda właściciela jest osią całej konstrukcji
Wspólna karta ma sens tylko wtedy, gdy właściciel decyduje, kto ją widzi. W VetiCloud dostęp do historii z innych placówek wymaga jego zgody — bez niej klinika widzi wyłącznie własne wpisy. To rozwiązanie sprowadza dyskusję z „czy dzielić się danymi" na pytanie znacznie prostsze: czy właściciel chce, żeby lekarz na dyżurze wiedział, co jego zwierzę bierze.
Co jest wspólne, a co zostaje u Ciebie
Wspólna jest dokumentacja medyczna: wizyty, rozpoznania, podane leki z dawkami, wyniki badań, szczepienia i zalecenia — czyli mniej więcej ten zakres, który placówka i tak ma obowiązek wydać właścicielowi na żądanie. Ceny, rozliczenia, notatki wewnętrzne i grafik nigdy nie opuszczają Twojej kliniki. To rozróżnienie jest ważniejsze, niż się wydaje: obawa przed dzieleniem się danymi prawie zawsze dotyczy drugiej z tych list, nie pierwszej.
Co to zmienia w codziennej wizycie
Najbardziej w trzech sytuacjach: na dyżurze nocnym z cudzym pacjentem, przy pacjencie przewlekłym, który krąży między lecznicą a specjalistą, i przy pierwszej wizycie zwierzęcia „po przeprowadzce". W każdej z nich wizyta zaczyna się od faktów zamiast od odtwarzania historii z pamięci właściciela.
Dokumentacja, która nie podróżuje z pacjentem, chroni archiwum. Ta, która podróżuje, chroni pacjenta.
Zakres wspólnej karty i zasady zgód opisaliśmy na stronie Karta pacjenta.