Kilku lekarzy, recepcja i grafik, który trzeba ułożyć na przyszły tydzień. Od tego rozmiaru problemem przestaje być zapisywanie, a zaczyna — przekazywanie.
Lecznica to moment, w którym informacja przestaje mieścić się w jednej głowie. Pacjenta przyjmuje jeden lekarz, kontrolę robi drugi, receptę wydaje recepcja, a zamówienie leków składa ktoś jeszcze. Program dla lecznicy weterynaryjnej odpowiada więc głównie na pytanie, czy wszyscy widzą to samo.
W VetiCloud kartoteka jest wspólna dla całego zespołu i dla całej placówki. Lekarz, który widzi pacjenta pierwszy raz, ma przed sobą tę samą historię co kolega sprzed tygodnia — z lekami, wynikami i tym, co właściciel miał robić w domu. Recepcja widzi terminarz wszystkich, a nie kartkę przy każdym gabinecie.
Grafik, rozliczenia i magazyn są częścią tej samej całości. Lek zużyty na wizycie schodzi ze stanu i trafia na rachunek bez osobnego przepisywania, a dyżury z grafiku wyznaczają, kogo w ogóle można umówić.
Typowe wąskie gardła lecznicy z kilkuosobowym zespołem.
Historia pacjenta jest rozbita między lekarzy i nikt nie ma pewności, czy widzi całość.
Zmiana dyżuru oznacza poprawianie w trzech miejscach, a recepcja i tak dzwoni, żeby dopytać.
Na koniec wizyty ktoś zbiera z pamięci, co zostało zużyte i wykonane.
Stan w systemie i stan na półce rozjeżdżają się między inwentaryzacjami.
Cztery rzeczy, które w lecznicy przestają wymagać pilnowania.
Każdy lekarz widzi pełną kartę pacjenta, niezależnie od tego, kto go przyjmował wcześniej.
Dyżury, urlopy i nieobecności w jednym miejscu — i to one decydują, kogo da się umówić.
To, co zostało zużyte i wykonane, ląduje na rozliczeniu od razu. Recepcja nie rekonstruuje wizyty.
Stan schodzi w momencie użycia, a nie przy inwentaryzacji. Serie i daty ważności pilnuje system.
Dla tej wielkości placówki zwykle wystarcza pakiet VetiCloud 5 — od 49 zł miesięcznie. Konta dokłada się i zdejmuje w trakcie miesiąca, a rozliczenie idzie za faktyczną obsadą.
Pełny cennik i przelicznik · kalkulator oszczędności · jak wygląda przeniesienie danych
Bez zamykania lecznicy na czas przesiadki.
Import z dotychczasowego programu robimy my — z wizytami, pacjentami i właścicielami.
Konta lekarzy, recepcji i uprawnienia. Grafik na pierwszy tydzień układamy razem.
Najpierw wizyty i kartoteka, potem magazyn i rozliczenia. Nie wszystko naraz.
Tyle, ile osób realnie pracuje w systemie — lekarze, technicy i recepcja. Konta dokłada się i zdejmuje w trakcie miesiąca, a rozliczenie idzie za faktyczną obsadą.
Nie. Zakres jest ustawiany per rola i per osoba: recepcja nie musi widzieć rozliczeń, a lekarz nie musi mieć dostępu do kadr.
Robimy import kartoteki, pacjentów i historii wizyt. Zakres ustalamy przed przesiadką, żeby było wiadomo, co dokładnie przechodzi.
Tak, i to on wyznacza dostępność w terminarzu — nie da się umówić pacjenta do lekarza, którego tego dnia nie ma.
Prezentacja na scenariuszach z Waszej pracy: wizyta, przekazanie pacjenta, rozliczenie.
Bez karty i bez zobowiązań. Pełną funkcjonalność pokazujemy na żywo, u Was w klinice.