Kilka placówek, wspólny zespół i pacjenci, którzy chodzą raz tu, raz tam. Sieć rozbija się nie o liczbę wizyt, tylko o to, gdzie mieszka historia pacjenta.
W sieci ten sam właściciel trafia raz do jednej placówki, raz do drugiej — bo bliżej, bo szybszy termin, bo dyżur. Jeśli każda placówka ma własną bazę, ten sam pies zakłada kartę tyle razy, ile jest oddziałów, a lekarz w drugiej placówce zaczyna od zera. To jest prawdziwy koszt rozproszonych systemów, nie licencje.
VetiCloud trzyma jedną kartę pacjenta wspólną dla wszystkich klinik na platformie. Historia, leki, wyniki i szczepienia idą za zwierzęciem, a nie za placówką. Lekarz widzi, co zostało podane tydzień temu w innym oddziale, i nie powtarza badania, które już zostało zrobione.
Organizacyjnie każda placówka zostaje osobna tam, gdzie ma być osobna: własny terminarz, własny magazyn i własne rozliczenie. Personel pracujący w kilku miejscach przełącza placówkę bez wylogowania, a jego czas pracy rozlicza się tam, gdzie faktycznie pracował.
Problemy, które pojawiają się dopiero przy drugiej i trzeciej placówce.
Każdy oddział ma swoją kartę tego samego zwierzęcia. Żadna nie jest kompletna.
W drugiej placówce trzeba odtworzyć z właściciela to, co system sąsiada już wie.
Osoba pracująca w dwóch miejscach ma dwa konta i dwa grafiki.
Żeby porównać placówki, ktoś co miesiąc zbiera dane z każdej osobno.
Cztery rzeczy, które działają dopiero wtedy, gdy placówek jest więcej niż jedna.
Historia idzie za zwierzęciem między placówkami. Nikt nie odtwarza jej z pamięci właściciela.
Jedno konto, przełączenie placówki bez wylogowania, czas pracy rozliczany tam, gdzie był.
Wynik, koszty i wydajność liczone osobno dla każdego oddziału i razem dla sieci.
Stany i zamówienia per placówka, bo lek stoi na konkretnej półce, a nie w sieci.
Dla tej wielkości placówki zwykle wystarcza pakiet VetiCloud 30+ — od 360 zł miesięcznie. Konta dokłada się i zdejmuje w trakcie miesiąca, a rozliczenie idzie za faktyczną obsadą.
Pełny cennik i przelicznik · kalkulator oszczędności · jak wygląda przeniesienie danych
Sieć przesiada się placówka po placówce, nie wszystkie naraz.
Pierwszy oddział wchodzi w całości i służy jako wzorzec ustawień dla reszty.
Przy imporcie kolejnych placówek dopasowujemy właścicieli i zwierzęta, żeby nie powstały duplikaty.
Każda kolejna placówka dostaje gotową konfigurację i własny terminarz oraz magazyn.
Tak. Placówki są rozliczane osobno, z własną subskrypcją i własnym zestawem modułów — sieć nie płaci wszędzie za to, czego używa jeden oddział.
Widzi historię medyczną zwierzęcia, bo karta pacjenta jest wspólna. Dostęp do terminarza, magazynu i rozliczeń jest natomiast ustawiany per placówka.
Przy przenoszeniu kolejnych placówek dopasowujemy właścicieli i zwierzęta do już istniejących kart. To jest część migracji, nie coś do posprzątania później.
Tak, kolejny oddział zakłada się na tym samym koncie. Ustawienia da się przenieść z placówki, która już działa.
Pokażemy, jak wygląda wspólna kartoteka i rozliczenie, gdy placówek jest kilka.
Bez karty i bez zobowiązań. Pełną funkcjonalność pokazujemy na żywo, u Was w klinice.