Zalecenia weterynaryjne w języku opiekuna Lekarz pisze po polsku,
opiekun czyta w swoim języku.
Zalecenia weterynaryjne w języku opiekuna, choć lekarz pisze po polsku. Aplikacja VetiCloud Pet tłumaczy opis wizyty i zalecenia w telefonie, a dawki leków pokazuje z liczbami dokładnie takimi, jakie wpisał lekarz.
- Na telefonietłumaczenie odbywa się w aplikacji, opis wizyty nie jest nigdzie wysyłany
- Także bez internetupo pierwszym użyciu tłumaczenie działa bez zasięgu
- Liczby bez zmiandawki zawsze w liczbach lekarza, a przy rozbieżności widać oryginał
Opiekunka, która dopiero uczy się polskiego, kiwa głową, gdy lekarz tłumaczy, jak zakraplać ucho. Po powrocie do domu ma jednak przed sobą tylko polski tekst zaleceń. Przepisywanie go do tłumacza internetowego zajmuje czas, a przy przeklejaniu łatwo zgubić dawkę albo informację, do kiedy podawać lek.
W aplikacji VetiCloud Pet opiekun czyta zalecenia w języku, w którym ma ustawioną aplikację. Gdy lecznica pisze po polsku, a opiekun ma aplikację ustawioną na przykład po ukraińsku, pod nagłówkiem wizyty pojawia się przycisk tłumaczenia. Tłumaczenie powstaje w aplikacji, a lekarz dalej pisze po polsku, bez żadnej dodatkowej pracy po swojej stronie.
Jak to działa
-
01
Tłumaczy telefon opiekuna
Tłumaczenie powstaje w aplikacji opiekuna, a opis wizyty nie trafia do żadnej zewnętrznej usługi. Po pierwszym użyciu tłumaczenie działa także bez internetu.
-
02
Cały opis wizyty
Tłumaczenie obejmuje opis od wywiadu i badania klinicznego po rozpoznanie, zalecenia i skierowania. Nazwy leków i usług oraz recepty zostają bez zmian, w brzmieniu z karty.
-
03
Dawki zawsze jak u lekarza
Dawkowanie leków opiekun widzi w swoim języku, zawsze z liczbami wpisanymi przez lekarza. Gdy tłumaczenie zdania budzi wątpliwość, pod spodem widać oryginalny tekst lekarza.
-
04
Oryginał zawsze pod ręką
Pasek przypomina, że to tłumaczenie automatyczne i w razie wątpliwości obowiązuje oryginał od lekarza. Jeden przycisk przywraca polski tekst, a wybór tłumaczenia aplikacja zapamiętuje dla kolejnych wizyt.
Zalecenia po ukraińsku, dawka bez zmian
Pies z zapaleniem ucha zewnętrznego wraca do domu z kroplami i zaleceniem kontroli za dziesięć dni. Jego opiekunka ma aplikację ustawioną po ukraińsku. Wieczorem otwiera wizytę i wybiera tłumaczenie. Po chwili widzi rozpoznanie i zalecenia po ukraińsku. Dawkowanie kropli widzi w swoim języku, z tymi samymi liczbami, które wpisał lekarz, a pasek przypomina, że wiążący jest oryginał.
Pytania i odpowiedzi
Nie ma tu Waszego pytania? Zadzwońcie: +48 222 992 995
Na jakie języki można przetłumaczyć zalecenia weterynaryjne?
Na język, w którym opiekun ma ustawioną aplikację, na przykład angielski, ukraiński albo niemiecki. Przycisk tłumaczenia pojawia się, gdy lecznica pisze w innym języku niż aplikacja.
Czy lekarz musi pisać zalecenia w dwóch językach?
Nie. Lekarz pisze po polsku jak zawsze, a tłumaczenie powstaje dopiero w telefonie opiekuna. W dokumentacji zostaje polski oryginał.
Czy opis wizyty trafia do zewnętrznego tłumacza?
Nie. Tłumaczenie powstaje w aplikacji opiekuna, więc treść wizyty nie jest nigdzie wysyłana.
Co z dawkowaniem leków?
Dawkowanie opiekun widzi w języku aplikacji, a liczby zostają dokładnie takie, jak w karcie.
Który tekst obowiązuje, gdy tłumaczenie budzi wątpliwości?
Oryginał od lekarza. Aplikacja mówi to wprost przy każdym tłumaczeniu i pozwala w każdej chwili wrócić do polskiego tekstu.
Zobaczcie to na przykładach z Waszej kliniki.
Na prezentacji pokażemy tę funkcję na Waszych scenariuszach i odpowiemy na pytania zespołu.
Pakiet zależy od liczby osób w zespole, a podstawy pracy kliniki są w każdym pakiecie. Ile kosztuje program weterynaryjny